Była niedziela.Siedziałam ze swoim Boonie w domu.Pora dać jej imię.
Będzie nazywać się....Kruszynka-Bo jest mała jak okruszek.
Ktoś zadzwonił do drzwi.Podeszłam i otworzyłam.Był to listonosz.
Przyniósł mi karmę którą zamówiłam dla mojej Kruszynki.
W naszym mieście nie ma sklepu zoologicznego -uwierzycie ?
Karma kosztowała 35 zł z dostawą a gdybyśmy pojechali do sklepu to trzeba
zapłacić i za karmę 25 zł oraz za paliwo !
Więc zamówiliśmy karmę Owocową w sklepie internetowym.
*
Dzisiaj po południu mam iść z Kamilą do nowej restauracji którą wczoraj
otworzyli.Nazywa się Puszek-okruszek.
Przyszła Kamila . (Kamila to kolor różowy a Majka to niebieski)
-Cześć Majka ,idziemy do puszka okruszka ?
-Tak jasne ,zaczekaj sekundę.
Nie mów że ubierasz te głupie okulary ...
-One wcale nie są głupie.,Pff..
-Wyglądasz w nich głupio.
-A ty nawet bez takich okularów wyglądasz głupio !
Nie wtrącaj mi się.!
-Dobra,Ja to tylko mówię żebyś nie zrobiła sobie wstydu...
'
Przyszedł mój brat Piotrek (Kolor Zielony)
-Siema Piotrek !
-Eee ,Siemka.
-Po co przyszedłeś ?
-Zobaczyć tego nowego futrzaka .
-Jest piękny,śliczny i uroczy co nie Piotrek ?
- Ehh.. -,- Jakoś wczoraj był głupi -,-
-Nie prawda....
- Aha..Akurat !
-Po co ta kłótnia.
-Nie wtrącaj się ..
-Nie rozkazuj mu !
-Będe...
-A własnie że nie...
*
Pokłóciłam się z Kamilą...
Po za tym wczoraj mówiła że po co jej taka głupia puszysta kuleczka...
Nie poszłam z nią do tej restauracji...
*
Była już godzina 22:47 ,wciąż myślałam o tej kłótni.
W końcu zasnęłam.Obudziłam się o 07:16 .Zaczęłam
Szybko szykować się do szkoły.Na szczęście doszłam 17 minut przed dzwonkiem.
A tak przy okazji...
Zbliżają się święta bo będą już za 48 dni.
Niedługo Spadnie śnieg..
Będzie świetna zabawa !
=) To chyba na tyle !
To paaa ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz